Hiszpan zamieszkał w Polsce. To zachowanie Polaków go zaskoczyło
Carlos pochodzi z hiszpańskiego miasta Leon położonego w północnej części kraju, w prowincji Kastylia i Leon. Blisko 10 lat temu Hiszpan postanowił przeprowadzić się do Polski i zamieszkać w Warszawie.
Aktualnie prowadzi popularne profile „Yo en Polonia” („Ja w Polsce” – red.) na Instagramie oraz TikToku. Publikuje nagrania, na których opowiada, jakie są różnice między codziennym życiem w Hiszpanii oraz w Polsce i co nadal – mimo upływu lat – zaskakuje go w naszym kraju.
Hiszpan o życiu w Warszawie. „Czułem się jak bohater filmu akcji!”
W jednym z ostatnich nagrań zamieszczonych w sieci Carlos nie krył zaskoczenia tym, jak wygląda podróż komunikacją miejską w Warszawie. – Wsiadasz do autobusu. Otwierają się wszystkie drzwi. Możesz wejść każdym wejściem. Nikt cię nie pilnuje. Nikt nie zmusza cię do zakupu biletu. Nie ma kontrolerów – wylicza.
Dla Hiszpana jest to spore zaskoczenie, ponieważ w zdecydowanej większości hiszpańskich miast do autobusu można wejść tylko i wyłącznie przednimi drzwiami a bilety kupuje się bezpośrednio u kierowców (lub okazuje się inny dokument, który uprawnia do przejazdu).
W dalszej części Hiszpan przyznał, że nie zawsze miał ze sobą ważny bilet. – Ponieważ nie ma kontroli pojawia się czasem w głowie myśl, że skoro jadę tylko dwa przystanki, to po co wydawać pieniądze na bilety. Czułem się wtedy jak nielegalny bohater w filmie akcji – opowiadał.
Hiszpan w Warszawie nie wierzy własnym oczom
Carlos przyznał jednak, że takie postępowanie może mieć bardzo przykry finał. – Wyobraź sobie wielki autobus. Nagle wchodzi trzech rosłych mężczyzn. Bez ostrzeżenia blokują kasowniki i zaczynają sprawdzać bilety. Nie prowadzą żadnej dyskusji. Zamiast 1 euro za bilet możesz zapłacić ponad 40 euro kary – opowiadał Hiszpan.
Na zakończenie nagrania Hiszpan przyznał, że jazda na gapę jest zwyczajnie niemądra. – Transport w Warszawie jest bardzo tani. Możesz korzystać z różnych form zakupu biletów. Po prostu go kup i jedź spokojnie dokąd chcesz – podsumował.